Nie ma. W niedzielę się nie robi zakupów. Da się? Da się. Wszyscy, którzy płaczą nad ograniczeniem podstawowych wolności przez to że nie można sobie w niedzielę spędzić czasu spacerach po centrum handlowym, w krajach niemieckojęzycznych rwaliby sobie włosy z głowy.
Zamknięcie sklepów w niedziele ma długą tradycję, sięgającą końca XIX wieku, a ostatecznie uregulowaną w konstytucji z 1919 roku i zachowaną w dzisiejszym prawie. Niedziela ma służyć „podniesieniu duchowemu” (seelische Erhebung), a nie zakupom.
Są od tego nieliczne wyjątki – można w niedzielę na 3 godziny otworzyć piekarnię (świeży chleb musi być), niektóre landy ustanawiały też czasem niedzielę handlową przed Świętami, ale po wybuchu epidemi się to skończyło. Przeciwko zakazowi handlu protestowali też po zjednoczeniu mieszkańcy NRD, ale szybko ich spacyfikowano.
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która skomentuje!
Dodaj komentarz